O Babilonie, złoty Babilonie…

Upadek Babilonu ~ John Martin, 1819 r.

O Babilonie, złoty Babilonie…

Lśniłeś na tle całego świata,

A teraz upadasz, w ruinę się obracasz…

Gdzież jest teraz zabawa, gdzież jest swawola,

gdy nieprzyjaciel stanął u bram?

Gdzież są twoi królowie,

gdzież są twoi bogowie?

O Babilonie, złoty Babilonie…

Łzy rozpaczy zalewają twoje ulice,

lament niesie się echem,

złoto pokrywa się czerwienią.

Twe potężne mury milczą jak martwe cienie,
milczeniem spowijają całe miasto.

Upadasz w blasku pożogi,

upadasz, by stać się prochem czasu.

Teraz zostaniesz złupiony do kamieni,

a twoimi mieszkańcami wiatr i piach zostaną.

O Babilonie, złoty Babilonie…

Czyż nie wiedziałeś, że nic nie jest dane wiecznie?

Przeminie bogactwo, przeminie życie,

śmiechy i zabawa.

Przeminą nawet ruiny,

zostanie tylko nikłe echo przeszłości.

O Babilonie, złoty Babilonie…

Lśniłeś na tle całego świata,

A teraz upadasz, w ruinę się obracasz…

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *